• Wpisów:271
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 10:43
  • Licznik odwiedzin:9 813 / 2110 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 


"W centrum jednego z wielkich miast wśród biurowców stoi domek otoczony ogródkiem. Jego mieszkańcy, Maniek i Gienia Koselowie, nie marzą o przeprowadzce do nowoczesnych apartamentów. Mańkowi sen z powiek spędza los dwójki dorosłych dzieci - Zosi i Janka. Żadne z nich nie wstąpiło jeszcze w związek małżeński. Słynący z licznych romansów Janek jest wziętym ginekologiem, a inteligentna, ale raczej zasadnicza Zosia pracuje jako specjalistka od public relations. Kosela stawia więc sobie za punkt honoru doprowadzenie dzieci do ołtarza."

Po raz pierwszy oglądnęłam tą polską komedię wiele lat temu.
Zarysy fabuły pamiętałam, no i oczywiście już kultową scenę z zielonym światłem:
"Tu Krysia Tuchałowa zielone poproszę. (Po zmianie światła na zielone): Dziękuję. "

Może nie jest to najlepsza komedia ale uśmiałam się jak głupia. Zdecydowanie nie jest to zły film. Owszem można się czepić kilku rzeczy , ale po co??
Jeśli człowiek zna realia filmografii polskiej wie czego można po "Zróbmy sobie wnuka" oczekiwać.
Co jak co ale Topa i Grabowski to wielcy aktorzy są i basta. Mają w sobie ten talent, że człowiek nie wrzuca ich w szufladkę jednej roli, tylko ocenia po całości odgrywanych ról.
Topę uwielbiam.
Już w "Złotopolskich" mnie rozśmieszał a z roli na rolę ukazywał jak świetnym aktorem jest.
Mam pewnie do niego słabość ze względy na moją pracę i jego serię reklam o autyzmie. "Autyzm wprowadza zmysły w błąd" jest niesamowita kampanią społecznościową i pokazuje kunsz atkorski Topy.

Sam film polecam.
Moja ocena: 8/10
 

 
MAKIDU!!!


Gratuluję
Nagrodę:



Prześlę pocztą w kwietniu

Jako iż w konkursie do końca wytrzymało tylko dwoje uczestników: Makidu i niewierna_ja, dla niewiernej powędruje słodka niespodzianka w ramach zajęcia II miejsca

Dziewczynom gratuluję
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 


Ron żyje z dnia na dzień. Pali jak smok, lubi bourbon, kobiety i rodeo. Nic ponad szybkie i proste przyjemności. Wiadomość o tym, że jest nosicielem wirusa HIV to dla niego szokujący wyrok, z którym nie chce się pogodzić. Jedzie do Meksyku, z którego zamierza szmuglować zakazane w USA leki. Po powrocie niespodziewanie zdobywa sojusznika w osobie transseksualisty Rayona. Ten pozornie niedobrany duet wspólnie zaczyna prowadzić klub, w którym inni szukają ratunku.


"Zdarzyło się naprawdę: gdy w połowie lat osiemdziesiątych epidemia AIDS stała się nie tylko poligonem doświadczalnym, ale również rękojmią zarobku dla wielkich koncernów farmaceutycznych, Teksańczyk Ron Woodroof zorganizował półlegalny, płatny system opieki dla zarażonych wirusem HIV. Gdyby w tym momencie postawić kropkę, łase na podobne historie Hollywood i tak przyjęłoby scenariusz bez zbędnych pytań. Ale są jeszcze fakty, obok których producenci nie mogli przejść obojętnie: po pierwsze, Woodroof sam był nosicielem HIV i kilka lat po wyroku śmiał się w twarz lekarzom dającym mu miesiąc życia. Po drugie, był pijakiem, dziwkarzem i homofobem.

Przemiana bohatera z impulsywnego i nietolerancyjnego prostaka w nieprzejednanego społecznika podana jest w sposób efektowny, wiedzie od jednego punktu węzłowego do kolejnego. Już w pierwszej scenie widzimy Rona uprawiającego seks z dwiema dziewczynami w zagrodzie na rodeo, by po chwili wkroczyć za nim w świat tanich spelun, placów budowy pełnych nielegalnych imigrantów i przyczep wyładowanych brudnymi redneckami. Gdy powietrze gęstnieje od plotek na temat choroby bohatera, uprzedzona i ciemna społeczność postanawia pozbyć się nosiciela "pedalskiej krwi". Zderzenie z ziomkami nie boli jednak tak mocno jak starcie z lokalną służbą zdrowia – to właśnie w szpitalu rodzi się prawdziwy, zarówno emocjonalny, jak i dramaturgiczny, konflikt. Portretując Woodroofa, twórcy pozwalają sobie na skróty i uproszczenia, ale jest to starannie zaplanowana strategia. Woodroof ma być bohaterem, jakiego Ameryka uwielbia, a kino potrzebuje. Bohaterem, który bierze sprawy w swoje ręce i staje po stronie wykluczonych, a jednocześnie pozostaje tradycjonalistą i nie wysadza w powietrze gmachu konserwatywnych wartości.

Ciekawe, że zmagania mężczyzny obserwujemy przez obiektyw Kanadyjczyka Jean-Marca Vallee ("C.R.A.Z.Y", "Cafe de Flore", dla którego "Witaj w klubie" jest ledwie drugim filmem zrealizowanym w USA. Twórca rozsmakowuje się w odwzorowywaniu klimatu epoki, bez kompleksów czerpie z dorobku wielkiej amerykańskiej epiki i choć wątek epidemii AIDS spycha na daleki plan (docierają do nas jedynie echa wielkiej, medialnej dyskusji), to świetnie wychodzi mu szkicowanie relacji między Woodroofem a nieprzychylnym światem oraz wewnętrznymi demonami. Związek bohatera z transseksualnym mężczyzną (Jared Leto) jest tu katalizatorem przemiany, ale droga do akceptacji nie będzie wcale tak oczywista, jak nam się wydaje, a przyspieszony kurs tolerancji zostanie – przynajmniej początkowo – ufundowany na przekorze i pysze.


Oczywiście, nie byłoby śladu po zawartych w tekście subtelnościach, gdyby nie duet Matthew McConaughey-Jared Leto. Ten pierwszy kończy właśnie detoks po latach gry w drugiej lidze i dokłada kolejną, wspaniałą rolę do kolekcji – jako wychudzony, agresywny Woodroof równoważy dramatyczne i komediowe tony, jest zarówno pochlastanym przez życie facetem, któremu grunt usuwa się spod nóg, jak i plakatowym buntownikiem z wyboru. Ten drugi wyciska maksimum emocji, energii i psychologicznej wiarygodności z jednowymiarowej figury przegiętej pańci. W obydwu przypadkach Oscary w pełni zasłużone.

Aktorskie szarże, dynamiczna narracja, efektowna i szanująca inteligencję widza konwencja, sporo humoru, zarówno na poziomie słowa, jak i formy filmowej, podbudowujące przesłanie i sprawdzony motyw choroby jako kuźni charakteru. Okej, "Witaj w klubie" to film skrojony pod Oscary. Tym razem jednak warto wziąć to za komplement."

Słowo ode mnie:

Niech mówią co chcą ale chłopaki w tym filmie wymiatali. Patrzenie na Jareda Leto i Matthew McConaughey waż bolało. Widząc jak wysportowanym facetem był McConaughey, jak muskularny a potem zobaczyć go w takim stanie... aż dreszcze przechodzą.

Uczciwie przyznaję, że film chciałam zobaczyć tylko i wyłącznie dla Jareda Leto, którego uwielbiam za 30 seconds to mars.
Gdybym nie wiedziała, że to on, w życiu bym go w filmie nie poznała. On nie grał Rayon, on nią był. Podczas oglądania filmu łapałam się na tym, że zazdrościłam facetowi tej kobiecej gracji i seksapilu.

Świetny film. POlecam

Moja ocena 9/10
 

 



Adaptacja filmowa bestselerowej książki Markus'a Zusak'a pod tym samym tytułem.

Liesel Meminger swoją pierwszą książkę kradnie podczas pogrzebu młodszego brata. To dzięki „Podręcznikowi grabarza” uczy się czytać i odkrywa moc słów. Później przyjdzie czas na kolejne książki: płonące na stosach nazistów, ukryte w biblioteczce żony burmistrza i wreszcie te własnoręcznie napisane… Ale Liesel żyje w niebezpiecznych czasach. Kiedy jej przybrana rodzina udziela schronienia Żydowi, świat dziewczynki zmienia się na zawsze…

Gdy zobaczyłam zwiastun filmu w kinie aż pisnęłam z radości. Książka mnie zachwyciła i z niecierpliwością oczekiwałam na film.
Jednak do kina nie poszłam.
Przestraszyłam się iż ekranizacja będzie nieudana i "zmarnuje mi" książkę.
Długo do niego podchodziłam aż w końcu wczoraj przysiadłam i oglądnęłam.

Dobra ekranizacja, dobry film. Wierny książce. Jednak czegoś mi brakuje. Nie umiem określić czego.
Niby wszystko jest, jest dobrze ale coś jest nie tak.

Moja ocena 7/10
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jakże dawno mnie tu nie było

Praca, życie prywatne, nawet nie miałam czasu na oglądanie filmów.

Z recenzji filmowych z jednej wyręczył mnie Mirko.

Zaległe dwie wstawiam już za chwilę.
 

casio12
 
ashka80
 
Pasikowski zawsze zajmował się trudnymi tematami. W "Psach" opowiadał o ubekach i ich losach w nowej rzeczywistości, w której nikt ich nie potrzebuje, chociaż potrzebni są tacy, jak oni. ("- A co? Może jezuitów zatrudnią? - Policję polityczną, czy jak się tam ta kurwa będzie nazywała, to oni między sobą wybiorą. Nas najwyżej na stójkowych wezmą" ). W "Pokłosiu" reżyser pokazał trudną i głęboko skrywaną prawdę o tym, że i Polacy nie byli święci podczas II wojny. Że między Irenami Sendlerowymi byli też zdrajcy, mordercy, szantażyści. W filmie "Jack Strong" Pasikowski porusza kolejny kontrowersyjny temat: zdrady stanu pułkownika Kuklińskiego. Napisałem "zdrady", gdyż jest to moja opinia o czynie tego człowieka i trudno mi ten czyn inaczej interpretować. A przynajmniej nikt mi tego logicznie nie wyjaśnił i nie przekonał, że się mylę.

Na film szedłem z mieszanymi uczuciami: dobry temat, mocny; świetni aktorzy, ale kino polskie, siermiężne. Kino potrafiące rozwalić najciekawsze wątki, z marnym dźwiękiem, z efektami specjalnymi doprowadzającymi do rozpaczy. Amerykanie z filmu zrobiliby mieszankę Bonda z Bournem i Terminatorem. Polacy zrobili... bardzo dobry film sensacyjny. Trzyma w napięciu do końca, chociaż i tak każdy zna zakończenie. I to jest sztuka! Realia tamtych czasów oddane całkiem dobrze. Reżyser nie próbował przesadnie potępić czy gloryfikować jakąkolwiek ze stron. Po prostu opowiedział mocną historię człowieka, honorowego polskiego oficera, który uznał, że lepiej będzie pracować dla CIA i poprzez przekazywanie tajnych danych o Układzie Warszawskim nie dopuścić do wybuchu kolejnej wojny. Film pokazuje jego strach, złość, wyobcowanie, bunt przeciwko sytuacji w jakiej znajdowała się Polska. I za to dziękuję Pasikowskiemu. Za wyważony obraz. Za to, że każdy może przetrawić to, co zobaczył i nie czuje się urażony.
Z wątków humorystycznych: pracownik ambasady USA zwraca się do NRD-owskiego pogranicznika, wskazując na jego szczekającego owczarka "Czy takie psy mieliście też w Auschwitz?".

Gorąco polecam!
 

 
Ostatni dzień naszej zabawy:

Twój najmniej ulubiony film:

Filmy typu "Straszny film".

Niecierpię takich filmów. Drażnią mnie niesamowicie. Głupkowaty, ordynarny humor.
Jeszcze bardziej drażnią mnie te wszystkie parodie filmowe typu: "We are Spartnas".

Jedynym wyjątkiem są trzy oryginalne części "American Pie". Te filmy uwielbiam i uśmiewam się na nich do łez za każdym razem gdy je oglądam.
 

 
Film, który zmienił twoją opinię na jakiś temat:

Wspominana już prze ze mnie "Róża" Wojtka Smarzowskiego.



Gdy byłam młodsza zaczytywałam się w książkach o harcerzach podczas II wojny światowej. Zawsze mi się wydawało, że w porównaniu z ich dzieciństwem moje było nudne.

Już w trakcie seansu "Róży" dziękowałam Bogu, że urodziłam się w latach 80-tych, że nie przeżyłam koszmaru wojny i czasów powojennych.

"Róża" Smarzewskiego to jeden z nielicznych filmów (drugim jest chyba "Pasja" Mela Gibsona), którego już nigdy więcej nie oglądnę, ale który miał na mnie tak ogromny wpływ, iż sprawił, iż otworzyłam oczy na rzeczywistość nie tylko tą naszą dzisiejszą, ale także powojenną.
 

 
Film z najlepszą ścieżką dźwiękową:



Muzyka Hansa Zimmera do tego filmu jest po prostu arcydziełem. Tyle mam do powiedzenia.
 

 
Ulubiony film klasyczny:

"Kotka na gorącym blaszanym dachu"




Majętny patriarcha rodziny obchodzi swoje urodziny, prawdopodobnie ostatnie, ponieważ stwierdzono u niego raka. Na uroczystość przybywają jego dwaj synowie z rodzinami. Starszy Gooper (Jack Carson) z żoną i gromadką głośnych dzieciaków niecierpliwie czekają na zgon ojca i podział spadku. Młodszy Brick (Paul Newman) ostro popija, jest w depresji po śmierci swojego najlepszego przyjaciela. Jego małżeństwo z Maggie (Elizabeth Taylor) przechodzi kryzys. Uroczystość rodzinna zamienia się w psychodramę, rzucaniem oskarżeń między członkami rodziny.

Zakochałam się w tym filmie od pierwszej sceny. Newman, Tylor... piękni, zdolni, chemia między nimi aż drży.
Oglądam za każdym razem gdy trafię na ten film u TV
  • awatar Pica: podpisuję się pod Twoimi słowami swoimi rękami :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Flm, który jest twoją "guilty pleasure" (nie przyznajesz się znajomym, że go oglądasz, by nie narobić sobie wstydu uwielbieniem do tego filmu):

Chyba nie mam takiego filmu. Seriale tak, film nie.
 

 
Film, który nikt by nie oczekiwał, że uwielbiam:

"Bękarty wojny"



Uwielbiam. Kocham.
Za scenariusz. Za humor. Za odkrycie dla świata Christoph'a Waltz'a.
Zawsze gdy mówię, że uwielbiam ten film ludzie (szczególnie faceci) są bardzo zdziwieni.
Wiem, że brutalny. Wiem, że ociekający krwią. Ale Tarantino albo się kocha albo nienawidzi. Dla mnie on jest geniuszem i "Bękarty wojny" są tego dowodem.
 

 
Ulubiony film dokumentalny:


"Zabawy z bronią", nagrodzony Oscarem dokument Michaela Moore'a to z całą pewnością jeden z najciekawszych i najbardziej kontrowersyjnych filmów 2002. Poświęcony fascynacji Amerykanów bronią palną obraz podzielił widzów i na całym świecie wywołał ożywioną dyskusję.

Film zajmuje się problemem rozpowszechnienia w amerykańskim społeczeństwie posiadania broni palnej, mającym mieć związek z falą zabójstw z jej użyciem. Punktem wyjścia dla filmu Moore'a była masakra w Columbine High School, która miała miejsce 20 kwietnia 1999 r. w miasteczku Littleton w stanie Kolorado. Od kul dwóch nastolatków zginęło w niej dwunastu uczniów i nauczyciel.

Moore próbuje dociec przyczyn tak wielu zabójstw z użyciem broni palnej w USA. W swoim filmie stara się udowodnić, że przyczyną jest dostępność broni palnej oraz zakorzenione i utrzymywane przez media poczucie strachu i zagrożenia.
 

 


"Jerzy (Robert Więckiewicz) jest pisarzem i alkoholikiem. Poznajemy go w momencie, w którym uwierzył, że może wygrać z nałogiem. Zakochuje się w młodej dziewczynie (Julia Kijowska) i wreszcie czuje, że ma po co i dla kogo żyć. Jednak nie wytrzymuje długo. Pewnego dnia idzie prosto do baru Pod Mocnym Aniołem, gdzie zaczyna pić...

Wkrótce trafia na odwyk, gdzie spotyka doktora Granadę (Andrzej Grabowski), personel (m.in. Iza Kuna, Robert Wabich) i innych pacjentów (Jacek Braciak, Kinga Preis, Marian Dziędziel, Marcin Dorociński, Arkadiusz Jakubik, Lech Dyblik, Iwona Wszołkówna, Iwona Bielska, Krzysztof Kiersznowski), którzy tworzą niezwykle barwną galerię postaci. Jedną z metod leczenia jest czytanie spisanych wcześniej opowieści, z czasów kiedy się piło. Swoje historie, zabawne i niekiedy wstrząsające, opowiedzą: reżyser, kierowca TIR-a, inżynier, farmaceutka, robotnik, fryzjerka i inni."

"Boże spraw abym nigdy nie pogrążyła się w żadnym nałogu i nie sięgnęła dna"
Ta myśl towarzyszyła mi w wielu momentach filmu. Szczególnie tych bardzo realistycznie oddające brutalny, upodlony, pijany świat alkoholików. Scena gwałtu do tej pory nie chce mi wyjść z głowy.

Sam film mnie nie zachwycił. Wprost chwilami rozczarował. Spodziewałam się czegoś innego. Ileż można słuchać filozoficznych wypowiedzi Więckiewicza i patrzeć na wymiotujących ludzi?

Zepsuli mi Więckiewicza. Wajda mi go zepsuł. Mimo iż "Wałęsy..." nie oglądałam przez cały film widziałam na ekranie "prezydenta" a nie "Jerzego".
Po raz kolejny przekonałam się, że Kinga Preis jest rewelacyjną aktorką. Uwielbiam ją. W ogóle postacie drugoplanowe z "delirki" - REWELACJA.

Jak dla mnie najlepszym filmem Smarzowskiego jest "Róża". "Pod Mocnym Aniołem" koło róży nawet nie powinno stać.

Moja ocena: 6/10
 

 
Ulubiony charakter filmowy:



Jego teksty rozbawiają mnie do łez a i jest na co popatrzeć
 

 
Recenzja RU (http://inteligentni.pinger.pl/)



Pozom filmów w tym roku mnie wykańcza, ale ten był chociaż dobry.
Powiem to tylko raz, ale Jennifer Lawrence była makabrycznie zła i psuła mi cały film.
Zaczyna mi się nudzić jako aktorka.
No ale reszta obsady wzniosła się na wyżyny swoich możliwości.
Znakomita Amy Adams! Świetny Christian Bale, nawet Bradley Cooper, którego uważam za dosyć przeciętnego, w tej roli dawał sobie radę.

Kocham scenę na dyskotece. Naprawdę jedna z lepszych.
Nie załapałam akcji z akcentem xD Przyznam się bez bicia Ale wczoraj miałam obniżoną reakcję

Odrobinę przerysowany, ale jeśli to jest komedia, a podobno jest (chociaż ma gatunek: Dramat, Kryminał), bo nagrody zdobywa w kategorii komedii, to ja jestem na tak.

Ogromny plus to charakteryzacja, to głównie dzięki niej, miałam uśmiech na ustach przez ponad 2 godziny.

Na koniec plus największy. Coś za co dałabym im wszystkie nagrody świata. Ścieżka dźwiękowa.
Piosenki są tak dobre i tak genialnie dobrane, że nie mam więcej pytań

7,5/10
 

 
Najbardziej niedoceniony film:

Zjechany niemiłosiernie przez krytyków. Wprost zmiażdżony. Na Madonnie nie zostawiono suchej nitki. Oglądałam ten film wiele lat temu i już go za bardzo nie pamiętam lecz wciąż pamiętam moje zdziwienie, że ten film został tak kiepsko oceniony.
Chyba krytykowano ten film tylko dlatego , że zagrała w nim Madonna. Mnie osobiście jej aktorstwo w tym filmie się podobało.

Rejs w nieznane (tytuł oryg. Swept Away)


"Rejs w nieznane" to opowieść o miłości, seksie i wielkich pieniądzach. Akcja filmu rozgrywa się w egzotycznej scenerii wyspy na Morzu Śródziemnym. Nową wersję romantycznej komedii Liny Wertmuller z roku 1974 zrealizował reżyser i scenarzysta Guy Ritchie, a w rolach głównych wystąpili Madonna i Adriano Giannini.
Zamożna i kapryśna Amber (Madonna)wypływa z mężem i grupą przyjaciół w rejs po Morzu Śródziemnym. Kobieta ciągle grymasi i narzeka, całą złość wyładowuje na marynarzu Giuseppe, który jej usługuje. Mężczyzna znosi to w milczeniu, jednak w głębi serca marzy o zemście. Wkrótce będzie miał okazję do odegrania się na kobiecie, ponieważ w wyniku niefortunnego zbiegu okoliczności lądują we dwójkę na bezludnej wyspie.
 

 
Najbardziej przeceniony, przechwalony film:

Wiem , że się narażę wielu osobom:



Oglądałam raz i to mi wystarczy.
Nie rozumiem zachwytu nad tym filmem.
Mnie nie zachwyca. Chwilami wprost drażni.
  • awatar Oddech Poranka ♥: Ja zaś mam fioła na punkcie tego filmu, ale przecież o gustach się nie dyskutuje :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ulubiona aktorka:



Niesamowita aktorka i przepiękna kobieta.
Potrafi zagrać wszystko. Mimo wieku i wielu lat w branży wciąż potrafi aktorsko zaskoczyć.
Nie odbiła jej sława.
Najbardziej podziwiam w niej to z jaką gracją i godnością się starzeje. Bez operacji plastycznych, bez skandali...
  • awatar Pica: to prawda trudno jej nie lubic, super aktorka
  • awatar Anya.: Też ją wielbię.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Twój ulubiony aktor:



Ma po prostu w sobie coś takiego, co sprawia , że uwielbiam patrzeć na tego faceta na kinowym ekranie.
No i jeszcze ten charakterystyczny głos... aż nogi miękną w kolanach jak go się słucha.
 

 
A oto poprawne odpowiedzi na nasze pytania:

Pytanie 1:
W ilu filmach zagrali razem Bradley Cooper i Jennifer Lawrence i jakie to filmy:

Odpowiedź:
Poradnik pozytywnego myślenia
Serena
American Hustle

Pytanie 2:

"W imię..." Małgośki Szumowskiej nie jest pierwszym filmem podejmującym tematykę homoseksualizmu wśród księży katolickich.
W 1994 roku pewna angielska reżyserka wyreżyserowała film o tej tematyce.

Podaj nazwisko reżyserki i tytuł filmu.

Odpowiedź:
Ksiądz
reżyseria Antonia Bird

Pytanie 3:


Z jakiego filmu pochodzi ta postać, jak ma na imię i kto się w nią wciela?

Odpowiedź:

"Maska" Eric Stolz

Pytanie 4:

Edward Norton zmasakrował mu twarz.
Był chłopakiem Winony Ryder.
Do ról potrafi schudnąć kilkanaście kilogramów lub przytyć kilkadziesiąt.
Wielokrotnie nominowany do nagród ale dopiero w tym roku otrzymał swoją pierwsza jakąkolwiek amerykańska nagrodę.
Uznany muzyk: razem ze swoja grupą sprzedał ponad 10 milionów płyt.
W tym roku po raz pierwszy od kilku lat zagrał w filmie, a jego występ przyniósł mu ogromne uznanie krytyków. Za rolę tą wróżą mu nominację do Oscara.

O jakim aktorze/muzyku mowa?
Za jaki tegoroczny film otrzymał bardzo pozytywne recenzje i w kogo się tam wcielał.

Odpowiedź:

Jared Leto, "Dallas Buyers Club" , tranwestyta Rayon

Pytanie nr 5

Taśmy z kopią którego kultowego filmu z lat 80-tych, po skończeniu zdjęć i przewożeniu do USA został zatrzymany na granicy amerykańsko-kanadyjskiej z podejrzeniem, iż producenci chcą wwieźć do Ameryki film pornograficzny.

O jaki film chodzi?

Odpowiedź:

Dirty Dancing

Pytanie nr 6

Z jakiego filmu oryginalnie pochodzi cytat:

-"Vegas baby!"

i kto to wypowiada??

Odpowiedź:

"Swingers" , Vince Vaughn

Pytanie nr 7

Jaki polski aktor/reżyser wystąpił w filmie "Avengers" i jaką rolę zagrał?

Odpowiedź:

Jerzy Skolimowski. Grał postać Georgia Luchkova - Rosjanina, który przesłuchwał Czarną Wdowę.

Pytanie nr 8

Edward Norton i Brad Pitt nie byli pierwszymi aktorami, którzy byli rozważani do głównych ról w "Podziemnym Kręgu".

Podaj nazwiska aktorów, których jako pierwsi wybrali producenci filmu do odegrania ról Tyler'a Durden'a i Narratora.

ODPOWIEDŹ

Matt Damon
Sean Penn
Russel Crowe

Pytanie 9

Rola w jakim filmie przyniosła międzynarodowy rozgłos młodziutkiej Natalii Portman?

Kto był jego reżyserem?

Odpowiedź:

Leon Zawodowiec reż. Luc Besson

Pytanie 10

Z jakich filmów pochodzą te cytaty:

- "Yupi kay yay motherfucker".
- "Hasta la vista, baby".
- " Syszałam, ze zwiazki zrodzone w trudnych sytuacjach sa nietrawale i szybko sie rozpadaja.
-Wiec nasz oprzemy na seksie..."

Odpowiedź:

- Szklana pułapka
- Terminator 3
- Speed. Niebezpieczna szybkość

Pytanie 11:

W 2012 roku wieść o tym że ten film nie jest przewidziany w świątecznej ramówce żadnego programu TV tysiące Polaków podpisało petycję o wyemitowanie tego filmu.

Bez jakiego filmu w TV Polacy nie wyobrażają sobie Świąt Bożego Narodzenia?

Odpowiedź:

Kevin sam w domu
Pytanie 12
Z jakiego filmu pochodzi jeden z najsłynniejszych cytatów wypowiedzianych przez Jack'a Nicholsona:

"Nie zniósłbyś prawdy!"

Odpowiedź :

Ludzie honoru

Pytanie 13

Jaka słynna scena z filmu "Kiedy Harry poznał Sally" kończy się płętą „Poproszę to samo, co tamta pani”?

Odpowiedź:

Scena udawanego orgazmu w restauracji

Pytanie 14

Jaka zaimprowizowana scena , nie zapisana wcześniej w scenariuszu, stała się znakiem rozpoznawczym Hannibala Lectera w "Milczeniu owiec"?

Odpowiedź:

Syczenie Hannibala.

Pytanie 15

Mimo iż twórcy "Króla Lwa" utrzymują iż sami wpadli na pomysł fabuły uważa się, iż ta bajka Disney'a jest oparta na pewnym japoński serialu.

O jaki serial chodzi?

Odpowiedź:

"Kimba - Biały Lew".

Pytanie 16

Z jakich filmów pochodzą fragmenty tych 3 plakatów promocyjnych?:

Odpowiedź:

Kac Vegas
Władca pierścienia
Bękarty wojny

Pytanie 17

Z jakich świątecznych filmów pochodzą te postacie??

Odpowiedź:

1 - Grinch:świąt nie będzie
2 - Listy do M.
3 - Elf
4 - Zły Mikołaj

Pytanie 18

Podaj przynajmniej 3 filmy o tematyce noworocznej

Odpowiedź:

“Dinner for one”
“Happy New Year”
“Kiedy Harry poznal Sally”
"Pocałunek o północy"

Pytanie 19

Wymień przynajmniej 3 polskie filmy nominowane do Oscarów.

Odpowiedź:

W ciemności - Agnieszka Holland
Katyń - Andrzej Wajda
Człowiek z żelaza - Andrzej Wajda
Panny z Wilka - Andrzej Wajda
Noce i dnie - Jerzy Antczak
Ziemia obiecana - Andrzej Wajda
Potop - Jerzy Hoffman
Faraon - Jerzy Kawalerowicz
Nóż w wodzie - Roman Polański

Pytanie 20

Podaj tytuły przynajmniej 3 filmów zagranicznych , do których muzykę skomponował zmarły wczoraj Wojciech Kilar.

Odpowiedź:

Drakula
Królowie nocy
Śmierć i dziewczyna
Portret damy
Pianista
Dziewiąte wrota
Czarne słońce
  • awatar doll_divine: całkiem nieźle mi poszło :D popłynęłam z odpowiedzią na pytanie numer 5 :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Film z ostatniego roku, który cię najbardziej rozczarował:

Mam do wyboru kilka filmów i ciężko mi się zdecydować. Łączy je jedno wszystkie są adaptacjami filmowymi.



  • awatar Nialler, 1D: Dary Anioła to jeden ( według mnie ) z NAJLEPSZYCH filmów oczywiście jest też innych na równi z tym gdyż niemogłam się zdecydować :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Najlepszy film, jaki oglądnęłaś w ciągu ostatniego roku:

"Blue Jasmine" Wood'egoy Allena.



Jak dla mnie Kate Blanchett zasługuje za tą role na Oscara. Niestety pewnie dostanie go Sandra Bullock albo Amy Adams.

Film ten oglądałam wiele miesięcy temu, jednak nadal o nim myślę.
 

 
Ostatni film, który widziałaś w kinie:

"Hobbit. Pustkowie Smauga"
 

 
Pierwszy film, który widziałaś w kinie:

"Akademia Pana Kleksa"
 

 
Moi drodzy dzisiaj minął termin nadsyłania odpowiedzi na nasz konkurs filmowy.

Do końca wytrzymali tylko dwaj uczestnicy.
Wytrwałym gratuluję.

W najbliższych dniach ukażą się poprawne odpowiedzi konkursowe i wyniki naszej zabawy
  • awatar niewierna_ja: no właśnie myślałam, że przyjdzie mi skonać z ciekawości czy chociaz na trzy pytania dobrze odpowiedziałam. Chociaż najbardziej interesują mnie konkretnie dwa :D
  • awatar Makidu: Tylko 2?????
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Twój ulubiony cytat:

"Żeby facet nie mógł z goła babą w windzie..." czyli "Seksmisja"
  • awatar Pica: hehhehehehhe tak to dobry cytat i film >:D, muszę zapytać znajomych, czy cytuje jakieś dialogi z filmów, bo sama nie kojarzę
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

aniulka
 
ashka80
 
gatunek: komedia, dramat
produkcja: Irlandia
reżyseria: Robert Quinn
Jako, że znów dopadła mnie obsesja (to zaskakujące, że to słowo ma w sobie inne słowo: złowrogie: SESJA) na punkcie postaci Moriartego i samego Andrew Scott'a postanowiłam obejrzeć ten film.
No i jestem zachwycona.
Siedziałam z rozdziawioną gębą i po prostu szacun.
A czym sam film?
Tommy (Andrew Scott) to taki cwaniaczek. Właśnie opuściła go dziewczyna Jean (Katy Davis) i jest z tego powodu najszczęśliwszym człowiekiem w Irlandii. Lecz ku jego rozpaczy Jean znów się do niego wprowadza. I naszemu bohaterowi powoli zaczyna brakować nerw...a co dalej, to musicie sami zobaczyć oglądając.
Jak już powiedziałam film bardzo dobry. Czarny humor. Trochę tragedii i genialny Scott.
Zdecydowanie pasują mu takie role.
Bardzo polecam i daję 9,5/10, gdyż zjebali trochę postacią przyjaciółki Jean- Viv. Może nie samą postacią co grą Kelly Reilly.
 

 
Film, który kiedyś uwielbiałaś ale teraz nienawidzisz:

"Krzyżacy"

Nienawidzę nienawiścią szczerą, obudzoną przez nauczyciela historii w podstawówce który zmuszał nas do oglądania tego filmu podczas lekcji.
 

 
Twój ulubiony film animowany:

Zdecydowanie i niezaprzeczalnie "Mulan".
 

 
Ulubiony film z dzieciństwa:

"Akademia Pana Kleksa"


Pierwszy film jaki oglądnęłam w kinie
Znałam na pamięć wszystkie piosenki z filmu. A i teraz zdarza mi się oglądnąć ten film jak leci w TV.
  • awatar Pica: czterej pancerni i pies, a pana kleksa nie lubiłam, nawet nie wiem dlaczego, dziecięce fanaberie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ulubiony reżyser:

Zdecydowanie i niezaprzeczalnie Christopher Nolan.
Zakochałam się w jego pracy podczas oglądania "Memento". Trylogia Batmana tą miłość umocniła a "Incepcja" postawiła kropkę nad i.